Bardzo stare długi z działalności gospodarczej – zadawniona niewypłacalność przedsiębiorcy.




Zadawniony charakter zadłużenia będącego przyczyną niewypłacalności przedsiębiorcy paradoksalnie zwiększa szanse takiego byłego przedsiębiorcy na ogłoszenie upadłości konsumenckiej.  Byli przedsiębiorcy, którzy popadli w niewypłacalność przed rokiem 2004 mają prostszą drogę do oddłużenia w upadłości konsumenckiej niż ci przedsiębiorcy, którzy stali się niewypłacalni po roku 2004.

Powyższe wynika to z brzmienia przepisu Nowej Upadłości Konsumenckiej:

Sąd oddala wniosek o ogłoszenie upadłości, jeżeli w okresie dziesięciu lat przed dniem zgłoszenia wniosku dłużnik, mając taki obowiązek, wbrew przepisom ustawy nie zgłosił w terminie wniosku o ogłoszenie upadłości – chyba że przeprowadzenie postępowania jest uzasadnione względami słuszności lub względami humanitarnymi.

Były przedsiębiorca tzn. po upływie 1 roku od chwili wykreślenia z rejestru przedsiębiorców, uzyskuje konsumencką zdolność upadłościową. Jednakże przeszkodą do ogłoszenia upadłości konsumenckiej, a w efekcie oddłużenia, pozostaje okoliczność braku złożenia przez takiego przedsiębiorcę wniosku o upadłość przedsiębiorcy w terminie właściwym. Terminem właściwym do złożenia takiego wniosku jest 14 dni od chwili zaistnienia stanu niewypłacalności przedsiębiorcy.

Stan niewypłacalności powstaje natomiast z chwilą braku płatności dwóch kolejnych długów w terminach ich wymagalności. Dwóch kolejnych składek ZUS również!

Z tak określonego obowiązku złożenia wniosku o upadłość przedsiębiorcy wywiązuje się niewielu. Bardzo niewielu. Jest wiele przyczyn takiego stanu, ale brak wiedzy i świadomości prawnej, a także błędne doradztwo prawne jest kluczową przyczyną.

Dlatego też większość byłych przedsiębiorców, którzy popadli w niewypłacalność wiele lat temu oprócz podstawowej przesłanki ogłoszenia upadłości (dłużnik nie doprowadził do swojej niewypłacalności umyślnie lub na skutek rażącego niedbalstwa) jest zmuszonych wykazywać i udowadniać przed sądem, że względy słuszności bądź względy humanitarne przemawiają za tym, aby sąd udzielił im przywileju upadłości konsumenckiej i szansy na oddłużenie. Nie jest to niestety proste, a orzecznictwo będzie wykazywać znaczące rozbieżności.

Nie wszystkich byłych przedsiębiorców stać na turystykę upadłościową do innego państwa, a chociażby pobieżny przegląd orzecznictwa sądów Wielkiej Brytanii nie wskazuje na to, aby postępowanie upadłościowe przebiegało całkowicie bezproblemowo, a wynik był oczywisty.

Takim osobom pozostaje jedno: czekać na upływ terminu 10 lat od chwili powstania stanu niewypłacalności. Po upływie bowiem 10 lat ustawodawca nie przewiduje już istnienia negatywnej przesłanki ogłoszenia upadłości konsumenckiej. Z upływem tego terminu znika „sankcja” nałożona na byłych przedsiębiorców, która ma na celu zapobieganie „ucieczkom w upadłość konsumencką” osób krzywdzących swoich wierzycieli na skutek braku terminowego wniosku o upadłość. W upadłości konsumenckiej sąd będzie badał jedynie istnienie podstawowej przesłanki, a zatem „winy w niewypłacalności”.

Osoby te stają jednak przed ogromnym wyzwaniem związanym z odszukaniem i zgromadzeniem stosownej dokumentacji dotyczącej zadłużenia i prowadzonej działalności, a zwłaszcza przyczyn niewypłacalności.  Samo zaświadczenie od komornika o stanie zadłużenia może nie wystarczyć!

Jeżeli natomiast przedsiębiorca w stan niewypłacalności popadł w okresie krótszym niż 10 lat przed złożeniem wniosku o upadłość konsumencką, aby sąd uwzględnił jego wniosek, jest zmuszony wykazać przeprowadzonymi dowodami, że względy słuszności (postawa jego jako dłużnika i przyczyny niewypłacalności) lub względy humanitarne (postulat niezwiększania cierpien człowieka i ochrony jego godności) uzasadniają udzielenie mu przywileju upadłości konsumenckiej. W tym przypadku natomiast różnice występujące w praktyce orzeczniczej między poszczególnymi sądami rejonowymi, a przede wszystkim pomiędzy poszczególnymi apelacjami w kraju mogą grać istotną rolę.

Pod rządami starej upadłości konsumenckiej to sądy upadłościowe krakowskie wykazywały się najmniejszym rygoryzmem w podejściu do przesłanek ogłoszenia upadłości. Ich orzeczenia w sposób wyraźny odstawały od linii orzeczniczej przyjętej przez pozostałe sądy rejonowe. Jest to niewątpliwie słuszny przyczynek do rozważania przez niewypłacalnego dłużnika wyboru stosownego sądu, do którego zostanie złożony wniosek o upadłość konsumencką. Wszak – w przypadku braku majątku dłużnika – podstawą do określenia właściwości miejscowej sądu pozostaje miejsce zamieszkania wnioskodawcy. A miejsce zamieszkania zawsze może ulec zmianie! Być może różnice w praktyce orzeczniczej polskich sądów doprowadzą do krajowej turystyki upadłościowej!